Wiele osób zaglądających na nasz blog wie bardzo dobrze gdzie miał miejsce wypadek.
Mam prośbę… Postawcie na miejscu zdarzenia świeczkę od nas…
Wiele osób zaglądających na nasz blog wie bardzo dobrze gdzie miał miejsce wypadek.
Mam prośbę… Postawcie na miejscu zdarzenia świeczkę od nas…
… zobaczyć zdjęcia ślubne swoich dziadków? Jak wyglądali… jak byli ubrani… jak było udekorowane miejsce ceremonii?
A może chcielibyście zobaczyć zdjęcia z pierwszych urodzin swojego taty albo swojej mamy? Może zdjęcia z ich pierwszych wakacji w górach? A może chcielibyście zobaczyć swoje zdjęcie zaraz po tym jak rodzice przynieśli Was pierwszy raz ze szpitala, gdzie się urodziliście, do domu? Może swoje zdjęcia z pierwszych urodzin… jak wyglądaliście wtedy… No a może zdjęcia rodziców jak uczą Was pierwszych kroków albo Taty biegnącego za rowerem na którym przejechaliście pierwsze 10 metrów bez bocznych kółek? A może zdjęcia mamy jak wnosi wielki tort z okazji Waszych piątych urodzin? No a już na pewno chcielibyście zobaczyć miejsce w którym się wychowaliście… Waszych pierwszych kolegów… a może zdjęcie z pierwszego dnia w przedszkolu…
Pewnie każdy z nas chciałby… tylko większość z nas nie ma takiej możliwości. Przynajmniej Ci starsi – bo wtedy mało kto dbał o takie rzeczy, zdjęć robiło się mało i nadal robi się mało… tylko od wielkiego dzwona. Ja wiem, że każdy pamięta swoje życie, ma swoje wspomnienia… Tylko czasem tak trudno się nimi podzielić. Każda… powtarzam każda okazja i brak okazji jest dobry by zrobić zdjęcie. Macie zdjęcie na placu zabaw? Ja nie mam, bo nikt nie pomyślał, że można zrobić albo rodzice nikogo nie poprosili… a przecież to miejsce gdzie spędziłem wiele lat swojego życia… Pamiętacie jak wyglądał Wasz pierwszy własny rower? Może pamiętacie… ale czy możecie mi go pokazać na zdjęciu, jak stoicie obok niego z miną, która mówi wszystko?
Do czego zmierzam? Wątpię byście chcieli, by Wasze dzieci, wnuki, kiedyś chciały chcieć (ufff 😉 ) tak samo zobaczyć wiele zdjęć jak Wy teraz… Pamiętajcie, by dać szansę wspomnieniom. Fotografujcie, dużo i przy każdej okazji. Jeśli sami nie umiecie, albo nie chcecie – poproście kogoś kto wie jak, kto będzie Wam towarzyszył z aparatem przy najcenniejszych i niepowtarzalnych chwilach Waszego życia. Jeśli macie możliwość robić zdjęcia sami – aparat trzeba mieć zawsze ze sobą. Jeśli w jakiejś uroczystości uczestniczycie i Wam nie wypada… warto powierzyć to komuś, kto nie zawiedzie.
Zdjęcie zostaje… czasem dłużej niż my…
To tak do przemyślenia na piątek.
… nie warto rezygnować?
Naszym zdaniem:
1. Warto zdecydować się na sesję zaręczynową / przedślubną / narzeczeńska czy jakkolwiek ją nazwać. Warto zdecydować się na nią znacznie wcześniej, długo przed dniem ślubu. Dlaczego? Nie zdarza się często, by współpracować z fotografem wielokrotnie. Fotografia ślubna to dla znakomitej większości par usługa jednorazowa. Nie zawsze to co widzicie na ekranach swoich monitorów w czasie oglądania portfolio autora, daje pełny pogląd na jakość jego pracy a już na pewno nie daje jakiejkolwiek wiedzy o pracy z nim. Warto poznać fotografa wcześniej. Warto zobaczyć jak pracuje i czy czujecie się w jego obecności komfortowo, czy nie czujecie się skrępowani lub czy Wasze pomysły na fotografie i podejście fotografa są wspólne. Co zyskujecie? Na pewno garść zdjęć i możliwość zweryfikowania swojej decyzji odnośnie powierzenia fotografii, w szczególnym dla Was dniu, odpowiedniej osobie. Druga sprawa jest również istotna. W dniu ślubu przyjedzie do Was osoba, którą już znacie, z którą łatwo Wam się rozmawia i taką, która wie, czego od niej oczekujecie. Swoboda i dobre samopoczucie w obecności osoby fotografującej i obiektywu, z którym wcześniej się oswoiliście – bezcenne.
Dla fotografa również jest to ogromne ułatwienie. Może się odpowiednio przygotować znając Waszą osobowość i podejście do fotografii. To wszystko razem na pewno sprawi, że zdjęcia będą lepsze.
2. Przygotowania. Podobnie w tym przypadku, wiele par uważa, że są to zdjęcia zbędne. Pozwolę sobie nie zgodzić się z tym. Z fotograficznego punktu widzenia, to bardzo istotna część reportażu. Pozwala skupić się wyłącznie na Was, na Waszych emocjach, na osobach najbliższych, które towarzyszą Wam na kilka chwil przed ceremonią. Dla nas jest to czas by skupić się na szczegółach, na elementach Waszego stroju, na wszystkich etapach przygotowań. Wizaż, fryzjer, prasowania, poprawki krawieckie 🙂 – to wszystko są elementy tego szczególnego dnia.
W który momencie zaczynają się przygotowania? Trudne pytanie. Moim zdaniem w momencie kiedy obudzicie się rano 😀 . Rozumiem, wersja nie do zrealizowania. Na pewno zaczynają się wtedy, kiedy suknia wisi jeszcze na wieszaku w foliowym worku a garnitur czeka na ostatnie szlify na desce do prasowania. Kiedy się kończą? Jak Pani Młoda jest ubrana w suknię i nie może nigdzie usiąść. 🙂
Naprawdę warto… wszystkim niezdecydowanym, bądź sceptykom – dajemy pod rozwagę. I tak ten dzień w naszym kalendarzu jest dla Was. Od Was zależy w jakim zakresie pozwolicie nam się wykazać. I przede wszystkim – to ma być dla Was pamiątka i przyjemność… nie przykry obowiązek. To widać później na zdjęciach. 🙂
Dziś bez zdjęć.
Poprzedniemu dzielnie się opierałem, choć łatwo nie było. Temu nie dam rady…

Przede wszystkim naszych, ale też wszystkich innych – obecnych i przyszłych…
Kwiatek od jbrfoto. 😉
Pozdrawiamy!
